+ 48 608-581-704 kontakt@martabukowska.pl
Zaznacz stronę
"Jeśli nie ma Cię na Facebooku, to nie istniejesz" - na pewno usłyszałeś kiedyś taki zwrot. Scrollując tablicę na Instagramie, FB, czy innym kanale społecznościowym, być może nie raz miałeś wrażenie, że to nie dla Ciebie. Może nie chcesz dzielić się swoim prywatnym światem, pokazywać pośladków, ani tym bardziej czytać komentarzy na swój temat. Z drugiej strony odczuwasz presję. Przecież "każdy" i "ciągle" powinien być aktywny w wirtualnym świecie, bo.... 
 
No właśnie. Bo...? Do czego te działania miałyby Cię doprowadzić? Czy masz jakiś plan, strategię korzystania z mediów społecznościowych? Czy mierzysz efekty swoich działań? Czy w ogóle wiesz, jakich efektów chcesz? I po czym poznasz, że je osiągnąłeś? 
 
 „Dzięki lajkom rachunków nie popłacisz. Dzięki sprzedaży – owszem.” Noah Kagan
 
Załóżmy, że jako trener personalny chcesz pozyskać więcej klientów. Jako instruktor fitness chcesz zdobyć więcej zajęć. A może prowadzisz swoje studio i potrzebujesz sprzedać więcej karnetów? Bez względu na to, która z tych opcji dotyczy Ciebie, musisz uświadomić sobie jedno: aktywność w mediach społecznościowych jest rodzajem marketingu KONTAKTOWEGO, a jego celem jest BUDOWANIE I PODTRZYMANIE RELACJI. Wydaje się to oczywiste, prawda? A jednak ogromna ilość trenerów próbuje od razu zamieniać lajki na złotówki i wysyłają komunikaty w stylu "przyjdź pan i kup pan" 😉 Najczęściej pisane posty trafiają jednak do innych trenerów (prowadząc często do nieprzyjemnych dyskusji pt. "moja jest tylko racja"), zamiast do potencjalnych klientów.
 
Media społecznościowe to nie stragan, nie jest to też centrum zniżek, ani festiwal reklam. To miejsce do nawiązywania relacji, rozmowy, komunikacji, podążania za tym, co jest istotne dla obserwujących. Cały czas musisz jednak mieć z tyłu głowy przypominajkę - po co to robisz? Gdzie chcesz przekierować odbiorcę ze swojego profilu w mediach? Jaki może on wykonać następny krok, aby się do Ciebie zbliżyć? Jaką wartość mu dajesz, żeby chciał być blisko Ciebie? Czy te wezwania do działania są dla odbiorcy wyraźne, czy ukryłeś je nieśmiało w zakładce, do której nikt nie zagląda? 
 
Content buduje relacje. Relacje oparte są na zaufaniu. Zaufanie napędza przychody.” Andrew Davis
 
W internecie znajdziesz mnóstwo publikacji dotyczących tego, jak prowadzić kanał w wybranych mediach.  Tym artykułem chciałabym jednak pomóc Ci znaleźć odpowiedź na pytanie: czy naprawdę musisz ich używać?
 
Moim zdaniem - NIE. Równie dobrze możesz wybrać inne narzędzie marketingu kontaktowego. Jest nim np. newsletter (wciąż niedoceniany i lekceważony przez trenerów, co jest dużym błędem). Systematyczne budowanie bazy mailingowej i regularne wysyłanie listów jest potężnym narzędziem budującym relacje i narzędziem sprzedażowym. Może to być również blog, czy vblog
 
Jak więc wybrać najlepsze dla siebie narzędzie? To zależy 🙂 Po pierwsze od tego - kim jest, gdzie bywa i co lubi Twój klient. Jeśli awatarem Twojego idealnego klienta jest klient biznesowy, raczej nie znajdziesz go na Snapchacie, czy grupach w stylu "chujowe panie domu" 😉  Po drugie - od tego, jakie są Twoje super-moce, czyli zasoby, które już masz. Być może jesteś urodzonym mówcą - załóż kanał na YT. Jeśli łatwiej Ci przekazywać treści za pomocą słowa pisanego - blog lub newsletter będą idealne. A jeśli jakiś pseudo ekspert powie Ci: TYLKO WIDEO BLOG! To oznacza, że owszem - tylko wideo blog, ale dla niego. Bo jeżeli umierasz ze strachu stając przed kamerą, gubisz wątek, masz problemy z dykcją i robi Ci się niedobrze przed każdym publicznym występem - to nie jest Twoja droga. Owszem, wszystkiego można się nauczyć, ale zacznij od tego, co przychodzi Ci z najmniejszym wysiłkiem i w sposób naturalny. 
 
Podsumowując, nie każdy trener i instruktor musi rozbić bank lajków. Nie szukaj szybkich porad w stylu "jak zostać królem Instagrama w tydzień?", bo to po prostu nie zadziała. Skoncentruj się na określeniu swojego kierunku działania, budowie marki, dobrze sprofiluj klienta i przygotuj lejek sprzedażowy. To w tej pracy kryją się wszystkie odpowiedzi na Twoje pytania. A później ważna będzie systematyczność, elastyczność w działaniach i.... cierpliwość z czekaniem na efekty Twojej pracy 🙂
 
Na temat korzystania z mediów społecznościowych przeprowadziłam dla Ciebie transmisję live, którą znajdziesz tutaj: https://bit.ly/2wZYN2t 
 
Acha i pamiętaj - nawet Ewa Chodakowska zaczynała od pierwszego fana. To, że jeszcze nie prowadzisz żadnego kanału w mediach społecznościowych nie oznacza, że nie ma już sensu zaczynać. Zobacz, Była już Chodakowska, Lewandowska, a okazało się, że jednak zrobiło się miejsce dla Kuczaja, który wyrósł nie wiadomo skąd 😀 Jeśli tylko masz taką chęć i pomysł na swój marketing - znajdziesz dla siebie miejsce w wirtualnym świecie. Czego serdecznie Ci życzę!
 
Marta Bukowska