+ 48 608-581-704 kontakt@martabukowska.pl
Zaznacz stronę

Dyplom trenera / instruktora już od dawna leży w Twojej szufladzie, a Ty wciąż nie rozpocząłeś pracy. Szkolenie zakończyło się jakiś czas temu, egzaminy zdane, uczestnicy grupy rozeszli się w swoje strony, a u Ciebie nie dzieje się NIC….

Znasz to? Obserwowanie sukcesów innych nie jest pomocne, a żartobliwe pytania znajomych „to kiedy zrobisz mi trening?” coraz bardziej irytują. Wiele trudu kosztowało Cię zdobycie certyfikatu. Miał spełnić się sen o nowym zawodzie, zarabianiu na swojej pasji i w ogóle wszystko miało być inaczej, niż jest. Wciąż nie możesz ruszyć z pierwszymi zajęciami / treningami, bo:

  • nadal nie czujesz, żebyś był kompetentnym trenerem;
  • nie masz doświadczenia i sądzisz, że ludzie natychmiast to wyczują:
  • obawiasz się pytań klientów, na które nie będziesz potrafił odpowiedzieć;
  • uważasz, że potrzebujesz zrobić jeszcze kilka kursów, przeczytać parę książek i obejrzeć setny webinar, żeby iść do ludzi ze swoją ofertą;
  • posiadasz coś takiego jak „syndrom oszusta” i wydaje Ci się, że ludzie będą się czuli okradani płacąc Ci za Twoją pracę;
  • jeszcze nie czujesz się gotowy, żeby zacząć.

Czy to o Tobie? 🙂

Nie jesteś z tym sam! Nawet nie wiesz, jak wielu trenerów ma z tym problem. Niestety, im dłużej czekasz z wykonaniem pierwszego kroku – tym gorzej. Będziesz czuć się coraz mniej pewnie, wiedza zdobyta na kursie zacznie się ulatniać, a Ty być może nigdy nie uznasz, że jesteś wystarczająco gotowy, by rozpocząć pracę. A przecież nie po to inwestowałeś w kurs, żeby zaprzepaścić cały wysiłek. 

Wyjdź ze swojego kołowrotka myślowego, przestań zadręczać się myślami i zacznij… DZIAŁAĆ! Nie, nie zachęcam Cię do skoku na główkę i to prosto w przepaść. Nie musisz od razu tworzyć swojej strony www, inwestować w reklamę, szukać pracy w największym klubie jaki znasz. Nie musisz zostać królem fitnessu. Ani mistrzem dowcipu, celebrytą wśród instruktorów, czy najlepszą wersją siebie. Cóż za ulga, prawda?

Musisz za to zrobić jedną rzecz. Jeden krok. Wymagający, ale taki, który na pewno wykonasz. Jeden krok, który przybliży Cię do Twojego celu. Niech to będzie np. poprowadzenie treningu dla znajomego, podjęcie się zastępstwa w osiedlowym klubie fitness albo pokazanie się światu poprzez media społecznościowe – hej, jestem trenerem i mam gotowość do rozpoczęcia działania!

Z każdym takim kroczkiem będziesz budować swoją pewność siebie. Nabierzesz coraz większego apetytu na sięganie dalej. Zaczniesz czuć się swobodnie myśląc o sobie: JESTEM TRENEREM! Nie żadnym oszustem, tylko profesjonalnym instruktorem. I nie muszę znać odpowiedzi na wszystkie pytania świata. Z każdym działaniem, każdym przełamaniem lęku, Twoje doświadczenie i wiedza będą się poszerzać. 

To wszystko jednak nie zadzieje się od samego rozmyślania. Kluczowe jest działanie. Im bardziej więc nie czujesz się gotowy, tym szybciej powinieneś wykonać pierwszy krok. Nawet nie zauważysz, kiedy zamieni się on w radosny trucht, a potem sprint i to z podśpiewywaniem pod nosem „mogę wszystko!” 😀

To co, od czego zaczniesz?