fbpx
Zaznacz stronę

Trenerzy personalni i instruktorzy fitnessu muszą być nieziemsko pewni siebie. Nie mogą popełniać błędów i powinni znać odpowiedzi na wszystkie pytania, mieć wiedzę z pogranicza fizjoterapii, dietetyki i psychologii. Powinni znać się na marketingu i sprzedaży, bo przecież to oni mają przyciągać do klubu klientów. Dodatkowo, koniecznie muszą odpisywać na wiadomości podopiecznych o każdej porze dnia i nocy. Co oczywiste, mają "kratę na brzuchu", zawsze są w życiowej formie i szampańskim nastroju. Potrafią też sprawić, żeby klienci już nigdy nie mieli ochoty na hamburgera. Największego kanapowca zamienią w miłośnika Runmageddonów i Triathlonów. 

Uff... Czy brałeś to wszystko pod uwagę wybierając swój zawód? Czy wiedziałeś, z jakimi oczekiwaniami klientów i presją środowiska fitness będziesz miał do czynienia? A może po prostu chciałeś być trenerem, żeby ludzie byli zdrowsi i lepiej wyglądali? Sądziłeś, że wystarczy być pilnym na szkoleniu zawodowym, pogłębiać wiedzę dotyczącą treningu i można z pełną satysfakcją wykonywać zawód trenera?

Bardzo szybko okazało się jednak, że to NIE WYSTARCZY. Owszem, zdobycie certyfikatu to fundament, ale jeszcze dłuższa droga jest przed Tobą, niż za Tobą. I zamiast z każdym miesiącem aktywności zawodowej czuć się coraz pewniej i swobodniej, Twoja pewność siebie zaczyna się kurczyć. Na karku czujesz oddech konkurencji i masz wrażenie, że inni trenerzy tylko czekają na Twoje potknięcie. Nie mówiąc już o mediach społecznościowych, które nie wnoszą w Twoje życie właściwie nic pozytywnego.

Tak, wiesz, że jeśli nie będziesz pewny siebie, to nie zdobędziesz zaufania klientów. To podstawa w pracy z drugim człowiekiem. I właśnie to sprawia coraz większą presję i stres. Zanim jednak zajmiemy się pracą nad pewnością siebie, musimy znaleźć źródło jej braku. Opowiedziałam o tym podczas transmisji live w grupie na FB, do której serdecznie Cię zapraszam!

OGLĄDAM NAGRANIE

Jeśli w Twoim życiu nie wydarzyło się nic traumatycznego, co byłoby dobrze przepracować na psychoterapii, sprawdź, czy poniższe punkty mogą być dla Ciebie pomocne. Pewność siebie to nie coś, co spływa na nas w magiczny sposób. Nie jest to również prezent od św. Mikołaja. Nie rodzimy się pewni siebie, choć sposób, w jaki nas wychowano, na pewno wiele determinuje. Jednak przede wszystkim to Ty jesteś odpowiedzialny za to, kim jesteś dzisiaj. Im szybciej to zrozumiesz, tym lepiej.

  1. Rozumiem Cię. Naprawdę. Pierwsze linijki tego artykułu pokazują, jaka jest branża fitness. Oczywiście, jest to obraz w krzywym zwierciadle, ale zwierciadło stoi dość blisko rzeczywistości, prawda? 🙂 Już w pierwszym punkcie chciałabym Ci napisać, że nie ma takiej możliwości, abyś sprostał wszystkim oczekiwaniom. Wiele z nich to stereotypy, które możesz odrzucić. 
  2. Oceń FAKTY. Czy jesteś świeżo upieczonym trenerem i dlatego Twoja pewność siebie jest niewielka? I bardzo dobrze! Gdyby było inaczej, nie miałbyś żadnej motywacji do dalszego rozwoju. Jeśli jednak ukończyłeś kilka kursów, masz spore doświadczenie, to zacznij myśleć o sobie w kategorii eksperta. Nie ma takiego trenera, który wie WSZYSTKO. Może czas zacząć doceniać to, co już osiągnąłeś? Czy będziesz czekać na odznakę wzorowego instruktora...?
  3. UCZ SIĘ! Tak, to jest aż tak proste. Jeżeli nie inwestujesz w swój rozwój poprzez udział w szkoleniach, konwencjach, nie czytasz literatury branżowej, żałujesz sobie czasu na własny trening i testowanie zdobytej wiedzy, to jakim cudem ma pojawić się pewność siebie? Po każdym kursie poczujesz się bardziej kompetentny i silniejszy. Nie ma innej drogi!
  4. Określ swoją specjalizację i bądź najlepszy. Na pewno z większą łatwością przychodzi Ci prowadzenie treningów dla ludzi z konkretnymi problemami lub z określonymi cechami. Np. najpewniej czujesz się pracując z kobietami wracającymi do formy po ciąży. Albo z osobami mającymi problemy z kręgosłupem, itp. Idź za tym! Naucz się jak najwięcej z tego obszaru i stań się ekspertem w swojej dziedzinie. A później z łatwością będziesz mógł podnosić swoje stawki.
  5. Twoja pewność siebie jest zbyt niska, bo uważasz, że nie wyglądasz jak młody bóg? Masz dwie opcje: albo to zmień (przecież wiesz jak!) albo przyjmij, że ludzie poszukują różnych trenerów i wyznacznikiem wyboru rzadko bywa jest "krata na brzuchu".
  6. Nie wszystko na raz! Tak, byłoby świetnie gdybyś znał się na marketingu, psychologii i rehabilitacji. Twój rozwój jako trenera to tak naprawdę zadanie na całe życie. Na początku każdego roku określ, czemu dedykujesz najbliższe 365 dni. Może skupisz się przede wszystkim na zdobyciu wiedzy o odżywianiu i suplementacji? A może będzie to rok zdrowego kręgosłupa? Jeśli będziesz z roku na rok dogłębnie poznawał nowe dziedziny, nawet nie zauważysz, kiedy zaczniesz sam doceniać swoją wiedzę i umiejętności. Czy nie na tym budujemy zdrową pewność siebie?
  7. Jeśli podejmujesz się wyzwań, które są dla Ciebie trudne, ale nie do końca wiesz, jaki w dłuższej perspektywie ma to przynieść efekt, Twoja determinacja nie będzie zbyt wysoka. Będziesz szybciej odpuszczał, poddawał się przy pierwszej trudności. Tylko ludzie mający jasno wyznaczone cele działają z dużą pewnością siebie, bo wiedzą po co mają podnosić sobie poprzeczkę. Jeżeli żyjesz z dnia na dzień, będzie Ci trudniej podejmować decyzje i znajdować w sobie wewnętrzną siłę, bo sam nie wiesz, dokąd chcesz dojść. Wyznacz sobie cel, a zdziwisz się, jak wpłynie to na Twoją pewność siebie. Każde trudne zadanie będzie tylko krokiem do jego osiągnięcia.
  8. Zawsze znajdą się ludzie, z powodu których poczujesz się gorzej. Tacy, którzy będą próbowali umniejszyć Twoją pracę. Mogą wytykać Ci błędy. Znajdą się też "lepsi" od Ciebie - bardziej doświadczeni, posiadający szerszą wiedzę (i bardzo dobrze, od tych się właśnie ucz!). Spotkają Cię różne sytuacje. Dlatego tak ważne jest to, żebyś skupił się na sobie, realizował swoją misję i dążył do swojego celu. Uwierz mi, zabraknie Ci wtedy czasu na porównywanie się do innych i analizowanie ich aktywności. Zabrzmi to jak banał, ale porównuj siebie z przeszłości do siebie dzisiejszego, a nie do innych ludzi.
  9. Zapisuj sukcesy! Załóż dziennik wdzięczności i notuj wszystkie dobre słowa, które usłyszałeś od klientów, właściciela klubu, kolegi trenera, czy szkoleniowca. Nie udawaj, że to nic takiego. Nie analizuj, czy zasłużyłeś na te słowa. Po prostu je przyjmij i zaglądaj do dzienniczka, kiedy uznasz, że potrzebujesz dowodów na to, że naprawdę powinieneś wykonywać swój zawód.
  10. Być może teraz pomyślisz - łatwo ci mówić, ja to wszystko wiem, ale moja pewność siebie nadal leży i kwiczy. Być może potrzebujesz wsparcia i nie chcesz zostać z tym tematem sam. Napisz do mnie, umówimy się na bezpłatną 30-minutową konsultację. Sprawdź, czy jestem osobą, która może Ci pomóc (kontakt@martabukowska.pl). Nie gryzę i podobno mam miły głos 😉

 

Ach, i jeszcze jedno! Jeśli uważasz, że brakuje Ci pewności siebie, żeby zrobić coś, o czym myślisz od dawna, to znak, że właśnie to powinieneś zrobić 🙂

 "Nie czekaj, aż wszystko będzie ci sprzyjało. Życie nigdy nie będzie idealne. Zawsze będą wyzwania, przeszkody i niedoskonałe warunki. I co z tego? Zacznij teraz. Z każdym krokiem, jaki wykonasz, będziesz silniejszy i silniejszy, coraz bardziej uzdolniony, coraz bardziej pewny siebie i coraz skuteczniejszy." Mark Victor Hansen

Serdeczności! 🙂